Smartfony

Infinix Smart 20 – tani klon iPhone'a za 485 zł

Infinix Smart 20 wygląda jak iPhone 17 Pro, ale kosztuje ułamek jego ceny. Sprawdzamy specyfikację i czy warto go kupić.

Redakcja · 8 czerwca 2026
Two hands hold a smartphone displaying the word 'budget' on a blue screen, symbolizing financial planning.
Fot. Tima Miroshnichenko / Pexels · Pexels License

Rynek smartfonów regularnie zasila fala urządzeń, które czerpią garściami z designu Apple’a. Najnowszym przykładem jest Infinix Smart 20 – budżetowy telefon, który stylistycznie nawiązuje do iPhone’a 17 Pro, lecz pod maską kryje znacznie skromniejszą specyfikację.

Wygląd jak iPhone, cena jak budżetówka

Infinix Smart 20 trafił właśnie do sprzedaży i od razu rzuca się w oczy jego wizualne podobieństwo do flagowców Apple’a. Producent wyraźnie inspirował się zarówno iPhone’em 17, jak i modelem Pro (Max), choć na pierwszy rzut oka bardziej przywodzi na myśl ten drugi. Nie jest to jednak odosobniony przypadek – podobną drogą podążył niedawno Vivo V70 Lite, który wygląda niemal identycznie jak iPhone 17.

Co łączy Infinix Smart 20 z produktami Apple poza wyglądem? Ekran odświeżający obraz z częstotliwością do 120 Hz. Na tym jednak podobieństwa się kończą – i to dość gwałtownie.

Specyfikacja techniczna – co oferuje Infinix Smart 20?

Wyświetlacz i procesor

Ekran o przekątnej 6,78 cala oferuje rozdzielczość zaledwie HD+ (1576×720 pikseli), co w tej klasie przekątnej wypada dość blado. Odświeżanie działa w trybach 45, 60, 90 lub 120 Hz – brakuje tu jednak adaptacyjnego zakresu od 1 do 120 Hz, który znajdziemy w topowych modelach.

Za obliczenia odpowiada procesor MediaTek Helio G81 Ultimate taktowany zegarem 2,0 GHz, wspierany przez 4 GB pamięci RAM w standardzie LPDDR4X. To konfiguracja wystarczająca do codziennych zadań, ale nie do wymagających gier czy intensywnej wielozadaniowości.

Aparat i pamięć

W kwestii fotografii Infinix Smart 20 nie zaskakuje pozytywnie. Zarówno z przodu, jak i z tyłu znalazł się pojedynczy aparat 8 Mpix z przysłoną f/2.0. To rozwiązanie typowe dla najtańszego segmentu rynku.

Pamięć wewnętrzna oparta jest na wolniejszym standardzie eMMC, dostępna w wariantach 64 GB lub 128 GB. Plusem jest możliwość rozszerzenia jej kartą microSD nawet do 2 TB.

Bateria i ładowanie

Akumulator o pojemności 5200 mAh brzmi zachęcająco, lecz maksymalna moc ładowania wynosi jedynie 15 W. Urządzenie obsługuje też ładowanie zwrotne, ale z mocą zaledwie 5 W – wartość symboliczna, raczej awaryjna niż praktyczna.

Co wyróżnia ten smartfon na plus?

Mimo słabszej specyfikacji Infinix Smart 20 posiada kilka cech, które mogą przekonać oszczędnych kupujących:

  • Czytnik linii papilarnych umieszczony na bocznej krawędzi
  • Dual SIM – dwie karty jednocześnie
  • Pilot na podczerwień – wygodna funkcja do sterowania elektroniką RTV
  • Radio FM i złącze słuchawkowe 3,5 mm – coraz rzadziej spotykane
  • Odporność IP64 – zabezpieczenie przed pyłem i zachlapaniem
  • System Android 16 z nakładką XOS 16
  • Smukła obudowa o wymiarach 167,7 × 78,8 × 7,7 mm

Cena i dostępność

Infinix Smart 20 zadebiutował na rynku indyjskim w dwóch konfiguracjach pamięciowych:

  • 4/64 GB – 12 499 rupii (około 485 złotych)
  • 4/128 GB – 13 999 rupii (około 540 złotych)

To ceny, które mogą przyciągnąć osoby szukające najtańszego smartfona z nowoczesnym wyglądem. Warto jednak pamiętać, że estetyka iPhone’a to jedyne, co łączy oba urządzenia.

Czy Infinix Smart 20 trafi do Polski?

Na razie nie ma oficjalnych informacji o planowanej sprzedaży tego modelu w Polsce. Infinix pojawia się jednak na naszym rynku – stosunkowo niedawno w krajowej dystrybucji znalazł się Infinix Note Edge, który jest znacznie lepiej wyposażony. Czy Smart 20 pójdzie w jego ślady? Czas pokaże.

Jeśli zależy Ci wyłącznie na wyglądzie zbliżonym do iPhone’a i dysponujesz ograniczonym budżetem, Infinix Smart 20 może być opcją wartą rozważenia. Jeśli jednak liczy się dla Ciebie wydajność, jakość zdjęć czy szybkie ładowanie – warto poszukać alternatyw w podobnym przedziale cenowym.

Na podstawie: Tabletowo.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.